Rady dla Rodziców

 

 

NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ W ROZWOJU DZIECKA?

Kiedy byliśmy dziećmi, uczestniczyliśmy w przeróżnych podwórkowych szaleństwach. Chodziliśmy po drabinkach, po drzewach, fikaliśmy na trzepakach, przeciskaliśmy się przez dziury w ogrodzeniach itp.
Nie zdawaliśmy sobie oczywiście sprawy, że kształtujemy w ten sposób mapę ciała. Nikt nie myślał o zabawie jako o źródle zmysłowych doznań, stanowiącym podwaliny rozwoju intelektualnego.

Dzisiaj życie wygląda nieco inaczej. Dzieci mają mniej ruchu i fizycznego wysiłku, a co za tym idzie – mniej doświadczeń o charakterze dotykowym, proprioceptywnym i przedsionkowym. Te pozornie odległe terminy to określenia trzech podstawowych instrumentów adaptacyjnych, w które wyposażyła człowieka natura.

Zmysł dotykowy to według wielu neurologów pierwsze narzędzie, którym posługuje się dziecko. W łonie matki ssie kciuk. Tuż po przyjściu na świat pije mleko z matczynej piersi, przytulane i gładzone jej troskliwą ręką. Dzięki dotykowi wszyscy odbieramy różne wrażenia, w tym ciepło, zimno, ból, przyjemność, nacisk, ciężar. Ten niezwykły zmysł wpływa na rozwój orientacji przestrzennej: nie muszę widzieć, żeby wiedzieć, skąd dochodzi bodziec.

Zmysł propriocepcji nazywany jest czuciem głębokim. Bywa określany jako „zmysł odczuwania samego siebie”. Dzięki niemu otrzymujemy informacje o położeniu naszego ciała w przestrzeni. Wspiera naszą zdolność do utrzymywania równowagi, ułatwia poruszanie się. Odpowiada za napięcie mięśniowe. Wpływa na rozwój poszczególnych typów ruchu. Najpierw są to wrodzone wzorce – raczkowanie, chodzenie, potem reakcje posturalne – skoki, ruchy precyzyjne – zapinanie guzików, wycinanie, wyuczone sprawności

motoryczne – pływanie, a w końcu jest to planowanie motoryczne, leżące u podstaw każdej nowej czynności ruchowej*ii.

Jeszcze niedawno niemowlę szczelnie owijano becikiem. Kilkanaście lat temu, kiedy urodziła się moja córka, krepujący ruchy kocyk był jedną z pierwszych rzeczy, z których zrezygnowałam. Patrzyłam z radością, jak córka zasypia, mając pełną swobodę ruchów. Wiele lat później dowiedziałam się, że zawijanie dzieci do snu jest uzasadnione. Rozwija właśnie zmysł propriocepcji. Wytycza granicę pomiędzy ciałem niemowlęcia a światem zewnętrznym. Uważa się nawet, że spełnia swoistą funkcję wychowawczą: dziecko dostaje pierwszy sygnał
o obowiązujących wokół niego ograniczeniach i zasadach. Pokolenia matek, które szczelnie owijały swoje pociechy, nie mały o tym zielonego pojęcia. Żyły po prostu bliżej ludzkiej natury, w zgodzie ze zmysłowymi potrzebami człowieka.

Zmysł równowagi kształtuje relacje człowieka wobec siły ziemskiego przyciągania, wyrażane ruchami gałek ocznych. Wpływa między innymi na umiejętność zatrzymania wzroku na danym obiekcie. Ze względu na aspekt neuroanatomiczny, wpływa na poziom osiągnięć szkolnych.iii

Jaki jest związek tych narządów zmysłów z mapą ciała?

Neurolog brytyjski, lord Brain powiedział: „Wiedza o otaczającym nas świecie zaczyna się od zrozumienia własnego ciała”. Prawidłowa interpretacja tych słów jest kluczem do rozwoju poznawczego. Jak je rozumieć? Właściwe przygotowanie instrumentów, w które wyposażyła nas natura, to wstęp do efektywnego procesu uczenia się. Te instrumenty to właśnie zmysły. A jeśli stymulacja precyzująca mapę ciała jest niewystarczająca? Na co zwrócić uwagę w rozwoju dziecka? Jak postępować w świecie, w którym urządzenia nie tylko wyręczają człowieka, ale coraz częściej go zastępują?

Po pierwsze, zwróćmy uwagę na fazy rozwoju ruchowego niemowlęcia, w tym niezwykle istotne raczkowanie. Każdy rodzic musi mieć świadomość, że dziecko powinno raczkować. Ruchy, które wykonuje, przemieszczając się na czworaka, kształtują koordynację, naprzemienność, integrują odruchy niemowlęce. Wpływają na siłę mięśni, która w przyszłości przełoży się na koncentrację uwagi, wspomagają pracę gałek ocznych oraz orientację w przestrzeni. Niech nie cieszy nas zbyt wczesne chodzenie. Nie stawiajmy dziecka. Raczej opóźniajmy niż przyśpieszajmy pionizację (można zwrócić się o pomoc do terapeuty ruchowego lub rehabilitanta). Niepełny rozwój ruchowy niemowlęcia może w przyszłości skutkować trudnościami edukacyjnymi.

Po drugie, ważny jest trening samoobsługi i samodzielności. Wdrażanie dziecka do zakładania, zdejmowania, rozpinania, zapinania i wiązania. Nakłanianie do wykonywania czynności związanych z higieną osobistą – myciem zębów i całego ciała, czesaniem. Zachęcanie do samodzielnego jedzenia, posługiwania się sztućcami, do smarowania, krojenia, eksperymentowania ze smakami i zapachami, które wspomagają procesy pamięciowe. Istnieje praktyczny związek pomiędzy tymi czynnościami a jakością chwytu pisarskiego, precyzją kreślenia znaków, utrzymywaniem się w liniaturze i kratkach, tempem i jakością procesu czytania.

Po trzecie, angażujmy dziecko w prace domowe. Ścielenie własnego łóżka, mycie i odkurzanie mebli i podłogi, pranie i wykręcanie własnej bielizny, prasowanie drobnych rzeczy pod kontrolą dorosłego wzbogacą wachlarz wzorców motorycznych. Wpłyną na ilość i jakość wrażeń dotykowych, a tym samym na jakość spostrzegania.

Po czwarte, pamiętajmy o wspólnej aktywności ruchowej na świeżym powietrzu. Warte polecenia są wszelkie zabawy z piłką i balonikiem. Oprócz gry w piłkę nożną, także rzuty do celu: do kosza, tarczy i do siebie, podrzuty, slalomy z piłką, kozłowanie, gry w kręgle bule, ping-ponga, kometkę. Zapasy z tatą, zawody na rękę. Wspinaczka po labiryntach ze sznurka (tzw. pająki), place zabaw z huśtawkami, karuzelami, trampolinami. Skoki, także te na piłkach. Pływanie, rower, rolki, narty i łyżwy. Ważne, żeby zabawy były dostosowane do możliwości ruchowych dziecka, nie zniechęcały, powtarzały się systematycznie.

Nie zmienimy rzeczywistości, ale możemy ją nasycić doświadczeniami, które pomogą ją oswoić i zrozumieć. Namawiam Was, dorosłych, żebyście zechcieli zabrać swoje dzieci w świat Waszego dzieciństwa.

i Ewa Grzybowska, O dysprakcji, czyli wiem co, ale nie wiem jak, Warszawa 2008.
ii Violet F. Maas, Uczenie się przez zmysły, Warszawa 1998.
iii Błędnik oraz ślimak(element narządu słuchu) są unerwiane przez ten sam, VIII nerw czaszkowy. Elementy narządów przedsionkowych stanowią kontynuację kanału ślimakowego (narząd słuchu).

 

 

 

PROFILAKTYKA WSZAWICY WŚRÓD DZIECI W WIEKU PRZEDSZKOLNYM I UCZNIÓW SZKÓŁ PODSTAWOWYCH

 

OPIS PROBLEMU

Program edukacyjny w zakresie profilaktyki wszawicy wśród dzieci w wieku przedszkolnym i uczniów szkół podstawowych jest odpowiedzią Państwowej Inspekcji Sanitarnej województwa lubuskiego na kwestie związane z rozprzestrzenianiem się wszawicy,  podnoszone przez zaniepokojonych rodziców, nauczycieli,  dyrektorów szkół i przedszkoli.

Wszawica zaliczana jest do grupy inwazji pasożytami zewnętrznymi i mimo że nie znajduje się  obecnie  w wykazie chorób zakaźnych stanowiącym załącznik do obowiązującej ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. nr 234, poz. 1570 z późn. zmianami), wciąż niesie ryzyko łatwego rozprzestrzeniania się w dużych skupiskach ludzkich (przedszkola, szkoły, internaty, placówki letniego i zimowego wypoczynku). Jest dolegliwością utrudniającą codzienne życie, a związane z nią zmiany skórne mogą wymagać leczenia.

Stąd też Wojewódzka Stacja Sanitarno – Epidemiologiczna w Gorzowie Wlkp. i powiatowe stacje sanitarno – epidemiologiczne z terenu województwa lubuskiego pragną wdrożyć w przedszkolach i szkołach podstawowych program, którego celem jest zmniejszenie występowania wszawicy poprzez dostarczenie wiedzy z zakresu zapobiegania wszawicy oraz kształtowanie pozytywnych i aktywnych postaw prozdrowotnych wśród dzieci, rodziców i nauczycieli.

  • OBJAWY WSZAWICY:

–        świąd skóry ,

–        widoczne wszy oraz gnidy przyklejone do włosów głównie w okolicach, karku, skroni i za uszami.

  • CHOROBY WYWOŁANE PRZEZ WSZY:

W przypadku nieleczonej wszawicy może dojść do:

–        powiększenia węzłów chłonnych,

–        groźnych nadkażeń miejsc ukłucia wszy paciorkowcami lub gronkowcami,

–        stanów zapalnych skóry,

–        zapaleń mieszków włosowych,

–        łysienia plackowatego.

  • DROGI ZAKAŻENIA:

Wszami można się zarazić  przez bliski kontakt z osobą zakażoną (przytulanie, stykanie się głowami) lub poprzez korzystanie z tych samych szczotek lub grzebieni, noszenie wspólnych nakryć głowy, spanie we wspólnej pościeli. Najłatwiej można się zarazić  w dużych skupiskach ludzkich np. przedszkola, szkoły, akademiki.

Problem w placówkach edukacyjnych nasila się szczególnie w dwóch okresach:

–        pierwszy,  to okres wakacji i początek roku szkolnego, gdy dzieci wracają z kolonii i obozów. W tym czasie pasożyty łatwo przechodzą z głowy na głowę, gdyż dzieci nieustannie przebywają ze sobą, korzystają z tych samych łazienek i sypialni.

–        drugi, to okres jesienno – zimowy, gdy dzieci zaczynają nosić czapki i szaliki.

  • PROFILAKTYKA WSZAWICY:

–        kontrolować jak najczęściej stan włosów głowy dziecka ( raz w tygodniu )

–        nie korzystać wspólnie z przedmiotów użytku osobistego ( grzebieni, szczotek do włosów, ręczników, pościeli)

–        unikać bezpośredniego kontaktu z włosami innych ludzi.

  • LECZENIE WSZAWICY:

Leczenie powinno rozpocząć się jak najszybciej. Najlepszym i najwygodniejszym sposobem jest zastosowanie  dostępnych w aptekach preparatów. Rozprowadza się je od cebulek aż po końcówki włosów. Aby tego typu kuracja była skuteczna powinno się ją powtórzyć po 7-10 dniach. Można w ten sposób zlikwidować wszy, które przed pierwszą kuracją jeszcze się nie wykluły.

Wskazane jest także sprawdzenie czystości głowy i ewentualnie przeprowadzenie kuracji
u  wszystkich osób mających bezpośredni kontakt z osobą zarażoną wszawicą lub korzystających wspólnie z przedmiotów osobistych (np. szczotka lub grzebień, gumki  do włosów).

Specjalna procedura czyszczenia i odkażania domu nie jest wymagana, gdyż wesz głowowa, jeśli spada z głowy osoby zarażonej, nie przeżywa długo, gdyż nie ma czym się odżywiać. Bieliznę osobistą i pościel wystarczy wyprać w pralce w gorącej wodzie. Grzebienie
i szczotki umyć gorącą wodą z mydłem. Prawdopodobieństwo ponownego zakażenia wszami z podłogi lub mebli jest minimalne.

Źródło:

–        „Choroby zakaźne i pasożytnicze” wydanie VII, red. Anna Baumann – Poprzyk, Małgorzata Sadowska – Todys, Andrzej Zieliński, wydawnictwo medica Press, 2014,

–        „Magister Farmacji” styczeń 2014,

 

 

 

obj-zab

Objawy zaburzeń (dysfunkcji) integracji sensorycznej

Nieprawidłowa integracja sensoryczna przejawia się tzw. dysfunkcjami, czyli zaburzeniami. Pojawiają się one, gdy układ nerwowy niewłaściwie organizuje bodźce zmysłowe. Dysfunkcje nie są związane z uszkodzeniem narządów zmysłów, np. z niedosłuchem czy krótkowzrocznością. Oczywiście, jeśli istnieją obawy dotyczące sprawności poszczególnych analizatorów, niezbędna jest konsultacja lekarska. Dysfunkcje integracji sensorycznej dotyczą nieprawidłowości w zakresie przetwarzania bodźców sensorycznych w obrębie następujących systemów: czuciowego (dotykowego i proprioceptywnego), przedsionkowego, słuchowego, wzrokowego, węchowego i smakowego. Objawy dysfunkcji integracji sensorycznej najczęściej manifestują się:

  1. wzmożoną lub obniżoną wrażliwością na bodźce,
  2. niewłaściwym poziomem uwagi,
  3. obniżonym poziomem koordynacji ruchowej,
  4. opóźnionym rozwojem mowy,
  5. nieprawidłowym poziomem aktywności ruchowej,
  6. trudnościami w zachowaniu.

Dysfunkcje te mogą być rozpoznawane u dzieci w normie intelektualnej z trudnościami w uczeniu się, z niepełnosprawnością intelektualną, ruchową, autyzmem, nadpobudliwością psychoruchową, mózgowym porażeniem. Ich nasilenie jest różne, od lekkiego do znacznego.
Dysfunkcje integracji sensorycznej wpływają na uczenie się, zachowanie i rozwój społeczno-emocjonalny dziecka.

Wybrane objawy dysfunkcji integracji sensorycznej:

  • jest niespokojne, płaczliwe, ma kłopoty z zaśnięciem
  • ma trudności z samodzielnym piciem, żuciem i przełykaniem pokarmów (preferuje dania papkowate),
  • źle toleruje wykonywanie przy nim czynności pielęgnacyjnych i higienicznych, takich jak: obcinanie włosów, paznokci, mycie twarzy, zębów, smarowanie kremem, czesanie, czyszczenie nosa, uszu itp.
  • wiele czynności samoobsługowych wykonuje z trudem, powoli, niezdarnie,
  • ma problemy z samodzielnym myciem się, ubieraniem, zwłaszcza zapinaniem guzików i sznurowaniem butów,
  • ma słabą równowagę: potyka się i upada częściej niż rówieśnicy, prawie zawsze ma jakiś siniak czy zadrapanie,
  • podczas dłuższego siedzenia ma trudności z utrzymaniem głowy w pozycji pionowej, podpiera ją ręką, kładzie się na stoliku itp.
  • jest nadruchliwe, nie może usiedzieć/ustać w jednym miejscu,
  • trudno się koncentruje, a łatwo rozprasza,
  • jest impulsywne, nadwrażliwe emocjonalnie, często się obraża,
  • bywa uparte, negatywistyczne,
  • w porównaniu do innych dzieci czy wymogów sytuacji porusza się zbyt szybko lub za wolno,
  • nabywanie nowych umiejętności ruchowych sprawia mu trudność, np. jazda na rowerze, rzucanie i łapanie piłki, pływanie,
  • wchodząc/schodząc po schodach częściej niż inne dzieci trzyma się poręczy, niepewnie stawia nogi,
  • nieumyślnie wchodzi lub wpada na meble, ściany, inne dzieci,
  • niewłaściwie czy wręcz dziwacznie trzyma różne przedmioty codziennego użytku, np. nożyczki, sztućce czy przybory do pisania,
  • unika dziecięcego baraszkowania z rodzicami lub rodzeństwem,
  • uwielbia ruch, poszukuje go, dąży do niego. Jest stale w ruchu – biega, podskakuje, często zmienia pozycję ciała
  • przejawia duży lęk przed upadkiem lub wysokością, okazuje niepokój, gdy musi oderwać nogi od podłoża, np. wejść na wysokie schody, na drabinkę, usiąść na wysokim stołku,
  • w nowym miejscu czuje się zagubione, potrzebuje sporo czasu by zdobyć orientację w otoczeniu,
  • często myli stronę prawą i lewą, w obrębie własnego ciała oraz w otaczającej przestrzeni, podczas gier zespołowych zdarza się, że biegnie w innym kierunku niż jego drużyna, w inną stronę niż piłka, którą ma złapać, jest zdezorientowane, ma słabe wyczucie odległości
  • nie ma dominacji jednej ręki,
  • ma trudności z czytaniem i pisaniem, częściej niż inne dzieci w jego wieku myli, odwraca znaki graficzne, ma trudności w przepisywaniu, przerysowywaniu z tablicy,
  • ma kłopoty z cięciem nożyczkami, rysowaniem po śladzie, kalkowaniem itp.
  • sprawia wrażenie słabego, szybko się męczy,
  • nie lubi karuzeli, huśtawki, lub przeciwnie – uwielbia to.

Najczęściej spotykanymi dysfunkcjami integracji sensorycznej są: nadwrażliwość (obronność) dotykowa związana z wygórowaną reakcją na bodźce, nadwrażliwość oralna dotycząca okolic buzi, dyspraksja polegająca na trudnościach z zaplanowaniem i wykonaniem czynności ruchowych czy niepewność grawitacyjna, której cechą charakterystyczną jest lęk przed zmianą pozycji ciała.

W jaki sposób można wychwycić nieprawidłowości w rozwoju integracji sensorycznej? Należy bacznie obserwować:

  • rozwój ruchowy dziecka,
  • reakcje na bodźce otaczające dziecko, np. zabawki, faktury ubrań, jedzenie, muzyka etc.,
  • aktywność,
  • uwagę,
  • rozwój mowy.

 

Objawy zaburzeń samoregulacji

u dzieci od 0 do 3 roku życia

U dzieci w wieku od 0 do 3 lat diagnozuje się zaburzenia samoregulacji na podstawie Klasyfikacji diagnostyczna zaburzeń psychicznych i rozwojowych w okresie niemowlęctwa i wczesnego dzieciństwa DC: 0-3 R (DC:0-3R (Diagnostic Classification of Mental Health And Development Disorders Of Infancy and Early Childhood – Revised Edition) – poprawiona edycja klasyfikacji diagnostycznej zaburzeń psychicznych rozwojowych w okresie niemowlęctwa i wczesnego dzieciństwa DC:0-3 wydanej w 1994 roku przez ZERO TO THREE: National Center for Infants Toddlers and Families. DC:O-3R jest publikacją, która powstała w wyniku długoletniej pracy zespołu interdyscyplinarnego, w skład którego wchodzili specjaliści, zajmujący się rozwojem psychicznym niemowląt i małych dzieci. DC: 0-3R jest próbą klasyfikacji zaburzeń tego okresu i stanowi ważne uzupełnienie klasyfikacji DSM-IV i ICD-10).

Klasyfikacja DC: 0-3 R jest zestawieniem wszystkich (jak dotychczas) zagrożeń rozwojowych, które mogą pojawić się we wczesnym okresie życia dziecka tzn. od urodzenia do 3 roku życia. Jedną z kategorii nieprawidłowości rozwojowych uwzględnioną w tej klasyfikacji są zaburzenia samoregulacji związane z przetwarzaniem bodźców sensorycznych (self-regulation disorders).
Zaburzenia samoregulacji manifestują się trudnością dziecka w regulowaniu emocji i zachowań (w tym motorycznych) w odpowiedzi na stymulację sensoryczną, którą należy rozumieć jako doznania dotykowe, wzrokowe, słuchowe, węchowe oraz odczucie ruchu i świadomość własnego ciała w przestrzeni. Każde dziecko inaczej reaguje na bodźce z otoczenia, ale są takie dzieci, które mają wyraźny problem w regulowaniu swoich relacji ze światem. Nieprawidłowe wzorce regulacyjne wpływają na całość funkcjonowania dziecka i ujawniają się w różnych kontekstach sytuacyjnych. Zakłócają rozwój społeczny, emocjonalny, zdolności ruchowe i ograniczają uczestnictwo w zróżnicowanej aktywności.

W obszarze zaburzeń samoregulacji wyróżnia się trzy typy problemów. Pierwszy z nich to nadwrażliwość na bodźce sensoryczne. W tym obszarze autorzy wskazują na istnienie dwóch podtypów zaburzeń: podtyp A/ lękowy, ostrożny oraz podtyp B/ negatywny, buntowniczy. Drugi typ zaburzeń samoregulacji to obniżona wrażliwość na bodźce (tzw. niska reaktywność). Trzeci typ związany jest z poszukiwaniem stymulacji sensorycznej i przejawianą przez dziecko impulsywnością. Wśród dzieci z niepełnosprawnością intelektualną można spotkać wszystkie trzy typy problemów z przetwarzaniem bodźców zmysłowych.

Typ 1 – nadwrażliwość
Dla dzieci nadwrażliwych bodźce sensoryczne są odpychające, awersyjne. Wywołują negatywne reakcje emocjonalne, motoryczne. Dzieci nadwrażliwe łatwo ulegają tzw. przeciążeniu, przeładowaniu. Nadwrażliwość na bodźce może współwystępować z zaburzeniami lękowymi (typ A) oraz z zaburzeniami opozycyjno-buntowniczymi (typ B).

Typ 2 – obniżona wrażliwość/niska reaktywność
Dzieci manifestujące obniżoną wrażliwość na bodźce wymagają silnej stymulacji, aby bodźce zostały zauważone przez system nerwowy. Sprawiają wrażenie nie reagujących na otoczenie, mało zainteresowanych nim. Prawdopodobnie wynika to z niepowodzeń jakich doznały szukając właściwego dla siebie progu pobudzenia aktywizującego reakcje i chęć wchodzenia w relacje z otoczeniem.

Typ 3- poszukiwanie stymulacji sensorycznej
Dzieci poszukujące bodźców wymagają wysokiej intensywności, częstości i czasu trwania stymulacji. Dzieci te manifestują stałą aktywność ruchową dążąc do zaspokojenia potrzeb sensorycznych.

Diagnoza zaburzeń regulacji w obrębie każdego z trzech typów wymaga określenia zachowań w trzech obszarach. Są to:

  1. trudności w przetwarzaniu bodźców sensorycznych/wzorce aktywności sensorycznej
  2. trudności ruchowych
  3. specyficznego wzorca zachowania

 

Nie umiemy chwalić i krytykować dzieci – dlaczego?

Bo popełniamy przy tym, aż 10 błędów!

Nawet najlepszym rodzicom zdarza się popełniać błędy. Najlepszą okazją do tego jest chwalenie i krytykowanie dzieci, czyli niezwykle delikatna kwestia. Warto przyjrzeć się kilku wskazówkom, które pomogą uniknąć potknięć w tym temacie.
Na pierwszy ogień, błędy popełniane podczas chwalenia:

Chwalimy zdolności, a nie wykonaną pracę

Kwestia od dawna podkreślana przez psychologów. Dzieci, które cały czas słyszą tylko że są „zdolne” lub „mądre” swoje sukcesy przypisują posiadanym zdolnościom, a nie włożonej w ich osiągnięcie pracy. Kiedy napotykają trudności bardzo często zakładają, że widocznie nie są aż tak utalentowane w danej dziedzinie i rezygnują, zamiast spróbować się podszkolić.

Zapominamy o pochwałach

Rodzice „grzecznych” dzieci niejednokrotnie przyjmują ich poprawne zachowanie za standard, na który nie trzeba zwracać uwagi. Zainteresowanie rodzica otrzymują one jedynie wtedy, kiedy zrobią coś zakazanego, więc psocą. A wystarczy przecież raz na jakiś czas pochwalić dziecko za codzienne, grzeczne zachowanie, ładną zabawę lalkami czy bycie miłym dla innych.

Chwalimy tylko za realizowanie naszych celów

Pochwała jest dla malucha bardzo ważnym impulsem do modyfikowania własnego zachowania. Jest to więc ogromne narzędzie w rękach rodziców, dzięki któremu mogą wspomóc naturalny rozwój i ciekawość dziecka, albo na siłę kształtować je według swojej wizji. Cele ważne dla malucha mogą diametralnie różnić się od naszych, a niedocenianie ich to sposób na podcięcie dziecku skrzydeł. Dobra ocena z wychowania fizycznego może być dla małego ucznia tak samo, a nawet bardziej wartościowa, niż ta z matematyki.

Jesteśmy bezkrytyczni

Dzieci, szczególnie starsze, mają tendencje do testowania rodziców na różne sposoby. Szybko zauważają też, że jeśli dostają te same słowa pochwały za rysunek nad którym siedziały godzinę i za ten który zrobiły na kolanie, to w przyszłości nie warto się tak starać.

Nadużywamy przymiotników „świetnie”, „super”, „ładnie”

Tymczasem to właśnie pochwała opisowa przynosi największy efekt. Warto pochylić się nad pracą dziecka, zauważyć jej szczegóły i wkład pracy. Każdy z nas lubi czuć się doceniony.
Błędów nie sposób uniknąć też podczas krytykowania zachowania dzieci. Oto najpopularniejsze z nich:

Etykietujemy

Dziecko, które kilka razy usłyszy, że jest leniem lub łobuzem uzna to za jego cechę osobowości. Po co ma sprzątać w pokoju, jeśli już wszyscy wiedzą, że jest bałaganiarzem?

Porównujemy do innych

Nikt z nas nie lubi być porównywany do innych, szczególnie jeśli w tych porównaniach wychodzi gorzej. Pokazywanie maluchowi, że inne dzieci są od niego lepsze jest idealnym sposobem na obniżenie jego samooceny. Nie, to nie motywuje.

Nie jesteśmy wzorem

Dzieci uczą się przede wszystkim przez naśladownictwo. Jeśli więc przekazujemy im złe wzorce, a potem wymagamy dobrego zachowania, to system wartości malucha staje na głowie.

Nadużywamy komunikatów „nie”

Ciągłe stosowanie zakazów (nie idź tam, nie ruszaj, nie rób tego) nie dość, że buduje u dziecka obraz świata pełnego zakazów, to jeszcze nie wskazuje mu żadnych alternatywnych zachowań.

Ośmieszamy

Wstyd jest potężnym narzędziem, które nigdy nie powinno być używane w celu ukarania dziecka! Jeśli zrobi coś niezgodnego z oczekiwaniami, samo poczuje się z tym źle, pogłębianie tego uczucia i wyśmiewanie malucha, może w przyszłości objawić się problemami z samooceną i kontaktami z innymi ludźmi.

Alfabet rodzica- wychowawcy

Akceptuj swoje dziecko.

Bądź dla niego oparciem.

Chwal go za wszystko.

Dotrzymuj przyrzeczeń.

Egzekwuj prawa i obowiązki

Formułuj precyzyjnie wymagania.

Gospodaruj efektywnie jego czasem.

Hamuj dyskretnie niewłaściwe zapędy

Interesuj się jego osobą.

Jednocz jego rozum ducha i ciało.

Kieruj wszechstronnie jego rozwojem

Licz się z jego zdaniem

Łagodź stresy i cierpienia

Miej cierpliwość

Nie oszukuj go.

Okazuj mu zaufanie.

Pokaż, że jesteś omylny.

Rozwijaj jego samodzielność.

Słuchaj uważnie tego, co mówi

Troszcz się o niego.

Ukaż mu wartość i piękno życia

Wierz w jego możliwości.

Yyy…? (niewiadoma- bądź na nią przygotowany).

Zachęcaj go do dalszej pracy.

Apel Twojego Dziecka wg Janusza Korczaka

1.Nie psuj mnie, dając mi wszystko, o co cię proszę. Niektórymi prośbami wystawiam cię jedynie na próbę.

2.Nie obawiaj się postępować wobec mnie twardo i zdecydowanie. Ja to wolę, bo to mi daje poczucie bezpieczeństwa.

3.Nie pozwól mi ukształtować złych nawyków. Ufam, że ty mi pomożesz wykryć je w zarodku.

4.Nie rób tak, abym czuł się mniejszym niż jestem. To jedynie sprawia, że postępuję głupio, aby wydawać się dużym.

5.Nie karć mnie w obecności innych. Najbardziej mi pomaga, gdy mówisz do mnie spokojnie i dyskretnie.

6.Nie ochraniaj mnie przed konsekwencjami. Potrzebne mi są również doświadczenia bolesne.

7.Nie rób tak, abym swoje pomyłki uważał za grzechy. To zaburza moje poczucie wartości.

8.Nie przejmuj się zbytnio gdy mówię: „Ja cię znienawidzę”. To nie ciebie nienawidzę, ale twojej władzy, która mnie niszczy.

9.Nie przejmuj się zbytnio moimi małymi dolegliwościami. One jednak przyciągają twoją uwagę, której potrzebuję.

10.Nie zrzędź. Jeżeli będziesz tak robił, to będę się bronił przez udawanie głuchego.

11.Nie dawaj mi pochopnych obietnic, bo czuję się bardzo zawiedziony, gdy ich później nie dotrzymujesz.

12.Nie zapominaj, że nie potrafię wyrazić siebie tak dobrze, jak bym chciał. Dlatego też niekiedy mijam się z prawdą.

13.Nie przesadzaj, co do mojej uczciwości. To mnie krępuje i doprowadza do kłamania.

14.Nie zmieniaj swych zasad postępowania ze względu na układy. To wywołuje we mnie zamęt i utratę wiary w ciebie.

15.Nie zbywaj mnie, gdy stawiam ci pytania. W przeciwnym wypadku zobaczysz, że przestanę cię pytać, a informacji poszukam sobie gdzie indziej.

16.Nie mów mi, że mój strach i obawy są głupie. One są bardzo realne.

17.Nigdy nawet nie sugeruj, że ty jesteś doskonały i nieomylny. Przeżywam bowiem zbyt wielki wstrząs, gdy widzę, że nie jesteś taki.

18.Nigdy nawet nie myśl, że usprawiedliwianie się przede mną jest poniżej twojej godności. Uczciwe usprawiedliwianie się wzbudza we mnie nadzwyczajną serdeczność ku tobie.

19.Nie zapominaj, że lubię eksperymentować. Nie zabraniaj mi eksperymentować, gdyż bez tego nie mogę się rozwijać.

20.Nie zapominaj jak szybko rosnę. Jest ci zapewne trudno dotrzymać mi kroku, ale proszę cię – postaraj się

21.Nie bój się miłości. Po prostu mnie kochaj takiego, jaki jestem.

PRAWA DZIECKA

PRAWO DO SWOBODY MYŚLI I WYRAŻANIA UCZUĆ

Pies, kiedy jest zły to szczerzy kły,

A gdy dostaje psie chrupki z bekonem,

To wtedy radośnie merda ogonem.

Ja też uczuć mam paletę, każdy o tym wie

Gdy wesoło jest, zabawnie wtedy śmieję się.

Gdy jest smutno płyną łzy, wrzeszczę, kiedy jestem zły!

Boję się i dreszcze mam, kiedy w domu jestem sam.

I się dziwię tak jak gapa, gdy coś jest nie z tego świata.

Kiedy nie da się słowami, wtedy mówię emocjami.

PRAWO DO ŻYCIA W RODZINIE

Mama Kasi pracuje w Dublinie,

Tata Tomka przebywa w Londynie,

Kasia i Tomek z babcią mieszkają,

Ale są też takie dzieci, które wcale rodziny nie mają.

Mieszkają w Domach dziecka i mają jedno życzenie

By wróżka, lub złota rybka spełniła najskrytsze marzenie.

Marzenie, że gdzieś tam daleko, być może na końcu świata,

Jest jakaś cudowna mama i jakiś kochany tata.

Przyjdą i powiedzą SKOŃCZONE POSZUKIWANIE!

NARESZCIE CIĘ ZNALEŹLIŚMY, PRZYTUL SIĘ DO NAS KOCHANIE!

Bo każde dziecko na świecie, najbardziej chce mieć rodzinę……

I wcale nie jest ważne, czy biedna czy bogata,

Ważne, że zawsze są razem DZIECI, MAMA I TATA

PRAWO DO NAUKI, WYPOCZYNKU I CZASU WOLNEGO

Dzisiaj, gdy z radia słuchałem muzyki, podano wiadomość o dzieciach z Afryki.

Tam, w Kongo dla dzieci, szkołę chcą zbudować

i proszą wszystkich chętnych, by to sfinansować.

Wiem od moich starszych braci, że dawniej za naukę trzeba było płacić.

Teraz bez opłat uczyć się możemy,

mamy prawo do nauki i wiedzę zdobędziemy!

A kiedy od tej nauki boli i puchnie głowa,

wtedy czas wypoczynku należy zorganizować.

MAMY PRAWO ODPOCZĄĆ!

PRZYZNACIE MI RACJĘ, ŻE PO CIĘŻKIEJ NAUCE MUSZĄ BYĆ WAKACJE

PRAWO DO TOLERANCJI I TOŻSAMOŚCI

Ja, Ali z Azji i Kami z Togo,

Wszyscy mamy prawo być sobą.

Nieważny kolor skóry czy miejsce zamieszkania,

Każdy ma prawo do życia wg własnego uznania.

Wg własnych tradycji i we własnym kraju,

Chociaż tam inne stroje i muzykę mają.

I chociaż mówimy innymi językami,

TO TAM W GŁĘBI W SERCU JESTEŚMY TACY SAMI.

PRAWO DO ŻYCIA BEZ PRZEMOCY I PONIŻANIA

Mama mi czasem po obiedzie, potrafi takie słowa powiedzieć:

– Ojej! Tu chyba jadła grupa świnek, a nie mój kochany synek Marcinek!

Pani w przedszkolu czasem powiada:

– A fe brudaski! To nie wypada, by w naszej sali był taki bałagan!

Mama i Panie bardzo nas kochają, dla naszego dobra nas upominają.

Te wszystkie wskazówki i upomnienia

sprawiają, że człowiek na lesze się zmienia.

Lecz bywa, że ktoś o nas bardzo brzydko się wyraża,

że obrzuca nas błotem to znaczy OBRAŻA,

lub zmusza nas do robienia czegoś niewłaściwego,

czegoś co krzywdzi, czegoś niemądrego.

Więc teraz głośno wołam do was wszystkie dzieci UWAGA!

PAMIĘTAJ KOLEŻANKO, KOLEGO

NIKT NIE MA PRAWA CIĘ OBRAŻAĆ LUB ZMUSZAĆ DO ZŁEGO!

  • Prawo do szacunku

Jest to najważniejsze i szczególne prawo dziecka  do wypowiadania się
w swoich i cudzych sprawach, do poważnego i sprawiedliwego traktowania,
do protestu i upominania się, do własnej niewiedzy, do smutku i radości,
do popełniania błędów i poprawy.  Prawo dziecka do szacunku oznacza zrozumienie dla trudów rozwoju i towarzyszących  mu potknięć,
ale i do korzystania z socjalnego, pedagogicznego i ekonomicznego wsparcia, do podmiotowego traktowania. Podmiotowe traktowanie dziecka w licznej grupie przedszkolnej jest konieczne, ale i niezmiernie trudne, ponieważ każde dziecko jest inne, każde ma własny potencjał i możliwości, każde  fascynuje się czymś innym. Dlatego też współczesny nauczyciel w przedszkolu musi uwzględniać indywidualność każdego dziecka oraz  jego podstawowe potrzeby.

  • Prawo do niewiedzy

Dla kilkuletniego dziecka otaczający świat jest obcy i nieznany, wszystko jest niezrozumiałe i zawiłe. Nauczyciel przedszkola, tak jak rodzic, musi być cierpliwy i wyrozumiały wobec wielu zadawanych przez dziecko pytań. Dziecko popełnia wiele błędów wynikających z jego niewiedzy, dlatego musi się dużo nauczyć zanim stanie się dorosłym. Przekazywanie różnorodnej wiedzy jest zadaniem domu i przedszkola. Pobyt dziecka w przedszkolu jest związany
z wielozmysłowym poznawaniem otaczającej rzeczywistości. Nauczyciele
w przedszkolu mają cierpliwe i wytrwale nieść dzieciom pomoc przy decydowaniu, jaką postawę przyjąć, w jaki sposób wykonać daną czynność,
jak doprowadzić zadanie do końca. To naturalne, że rodzice chcą, by ich dzieci były zdolne i wszystkowiedzące. Źle jest jednak, jeśli stawiają dzieciom zbyt wygórowane wymagania, których realizacja odbywa się kosztem zabawy
i wypoczynku. Przed każdym dzieckiem jest jeszcze wiele lat nauki
i  doświadczeń, zanim zdecyduje, kim chce być i na podstawie, jakich wartości budować własną przyszłość.

  • Prawo do niepowodzeń i łez

Nie należy potępiać dziecka za niepowodzenia. Gniew, złość, wymówki wywołują płacz i agresję. Warto okazać cierpliwość i zrozumienie i pokazać dziecku, w jaki sposób pokonać trudności i jak naprawić zło.

  • Prawo do upadku

Przebywając z dziećmi, na co dzień dostrzegamy wiele błędów
i nieprawidłowości w funkcjonowaniu dzieci. Uznając prawo dziecka do upadku i akceptując jego błędy musimy pamiętać, że mamy obowiązek obserwować zachowania, wyjaśniać przyczyny nieprawidłowości i odchyleń w rozwoju oraz podejmować działania kompensacyjne wobec potrzebujących dzieci.

Szukanie przyczyn, diagnoza nieprawidłowości oraz wyrozumiałość
i cierpliwość to właściwe sposoby respektowania tego prawa.

  • Prawo do własności

Poszanowanie tego prawa jest konieczne zarówno ze strony rodziców jak
i nauczycieli. Uczymy dzieci, że mają prawo do własności, ale uczymy również, że powinny je respektować wobec każdego innego człowieka. Dlatego też dbamy, by dziecko w przedszkolu miało własną teczkę na prace plastyczne, własną szafkę, pozwalamy przynieść własną, ulubioną zabawkę z domu.

  • Prawo do tajemnicy

Dzieci w przedszkolu, te najmłodsze również, mają swoje tajemnice: koleżeńskie, osobiste, rodzinne. Często chcą je powierzyć osobie zaufanej, często chcą się nimi pochwalić. Nauczyciel szanujący tajemnicę dziecka uczy, że są sprawy, o których nie powinno się mówić wszystkim.

  • Prawo do radości

      Każde dziecko powinno wychowywać się w miłej i serdecznej atmosferze, pełnej uśmiechu i radości. Radość to nieodłączne uczucie wszystkich dzieci
w przedszkolu. Sztuki radowania się trzeba jednak uczyć już od najmłodszych lat. Dla dziecka najważniejsza jest radość z pokonywania trudności
i samodzielnego osiągnięcia celu. Czasami dorośli uniemożliwiają ją dzieciom, wyręczając nie pozwalają na podejmowanie samodzielnych prób. A przecież radość z małego sukcesu mobilizuje do dalszych, większych.
Pamiętajmy: Radości nigdy dość!

  • Prawo do wypowiadania swoich myśli i uczuć

Nie respektowanie tego prawa jest krzywdą wyrządzoną dziecku, którą trudno naprawić. Dzieci potrzebują tego, aby ich uczucia były akceptowane
i doceniane. Trzeba pozwolić dziecku wyrazić własne poglądy i uczucia
w rozmowach indywidualnych oraz pracach plastycznych, które są wspaniałym sposobem na pozawerbalne wyrażanie uczuć, zarówno pozytywnych jak
i negatywnych. Konieczność konstruktywnego dialogu, zaakceptowania emocji w atmosferze szczerości i zaufania to podstawowe warunki komunikacji między ludźmi.

  • Prawo do dnia dzisiejszego

Dziecko z niewielkim bagażem doświadczeń żyje teraźniejszością, chwilą bieżącą. Wszystko, co było, czy dopiero będzie, nie jest ważne. Dziecko pragnie być tym, kim jest tu i teraz, czyli pragnie być dzieckiem, a nie przyszłym dorosłym. Nie chce być zabawką i pociechą dla dorosłych, ono pragnie być dzieckiem.

emotikon

 

Ćwiczenia motoryki narządów artykulacyjnych.

U większości dzieci z wadą wymowy występuje obniżona sprawność narządów artykulacyjnych ( języka, warg, policzków, podniebienia miękkiego ). Czasem przyczyną wady wymowy są nieprawidłowości w budowie anatomicznej narządów mowy. Przyczyną bywają także, szczególnie u dzieci młodszych, nieprawidłowe nawyki związane z połykaniem lub oddychaniem. Konieczne są w tych wszystkich wypadkach ćwiczenia motoryki narządów mowy oraz ćwiczenia prawidłowego połykania.

Ćwiczenia tego typu początkowo powinny być wykonywane przy kontroli wzrokowej – przed lustrem, stopniowo przechodząc do ćwiczeń bez kontroli wzroku. Większość ćwiczeń wymaga wielokrotnego powtarzania, więc konieczne jest stosowanie metod zabawowych podczas ćwiczeń oraz zmiany środków używanych przez nauczyciela.

images (9)

Ćwiczenia warg:

1. Wymawianie na przemian „ a-o” przy maksymalnym oddaleniu od siebie wargi górnej i dolnej.
2. Oddalanie od siebie kącików ust – wymawianie „ iii”.
3. Zbliżanie do siebie kącików ust – wymawianie „ uuu”.
4. Naprzemienne wymawianie „ i – u”.
5. Cmokanie.
6. Parskanie / wprawianie warg w drganie/.
7. Masaż warg zębami ( górnymi dolnej wargi i odwrotnie).
8. Dmuchanie na płomień świecy, na watkę lub piłkę pingpongową.
9. Układanie ust jak przy wymowie samogłosek ustnych, z wyraźną, przesadną artykulacją warg, np. w kolejności: a-i-o-u-y-e, u-a-i-o-e-y, o-a-y-i-u, e-y-i-o-a-u, u-i-y-a-o.
10. Wymowa samogłosek w parach: a-i, a-u, i-a, u-o, o-i, u-i, a-o, e-o itp.
11. Wysuwanie warg w „ ryjek”, cofanie w „ uśmiech”.
12. Wysuwanie warg w przód, następnie przesuwanie warg w prawo, w lewo.
13. Wysuwanie warg w przód, następnie krążenie wysuniętymi wargami.

Ćwiczenia języka:

1. „ Głaskanie podniebienia” czubkiem języka, jama ustna szeroko otwarta.
2. Dotykanie językiem do nosa, do brody, w stronę ucha lewego i prawego.
3. Oblizywanie dolnej i górnej wargi przy ustach szeroko otwartych / krążenie językiem/.
4. Wysuwanie języka w przód i cofanie w głąb jamy ustnej.
5. Kląskanie językiem.
6. Dotykanie czubkiem języka na zmianę do górnych i dolnych zębów, przy maksymalnym otwarciu ust / żuchwa opuszczona/.
7. Język wysunięty w kształcie grota wykonuje poziome ruchy wahadłowe od jednego do drugiego kącika ust.
8. Rurka – wargi ściągnięte i zaokrąglone unoszą boki języka.
9. Język lekko wysunięty opiera się na wardze dolnej i przyjmuje na przemian kształt „łopaty” i „grota”.
10. Ruchy koliste języka w prawo i w lewo na zewnątrz jamy ustnej.
11. Oblizywanie zębów po wewnętrznej i zewnętrznej powierzchni dziąseł pod wargami. Usta zamknięte.

Ćwiczenia policzków:

1. Nadymanie policzków – „ gruby miś”.
2. Wciąganie policzków – „ chudy zajączek”.
3. Nabieranie powietrza w usta i zatrzymanie w jamie ustnej, krążenie tym powietrzem, powolne wypuszczanie powietrza.
4. Naprzemiennie „ gruby miś” – „ chudy zajączek”.
5. Nabieranie powietrza w usta, przesuwanie powietrza z jednego policzka do drugiego na zmianę.

ROLA ZABAWY W ROZWOJU
I WYCHOWANIU DZIECKA W WIEKU PRZEDSZKOLNYM

Obowiązująca Podstawa Programowa Wychowania Przedszkolnego mówi: „W trosce o prawidłowy rozwój psychoruchowy oraz przebieg wychowania i kształcenia dzieci w wieku przedszkolnym zaleca się następujące proporcje zagospodarowania czasu przebywania w przedszkolu w rozliczeniu tygodniowym: (…) 2) co najmniej jedną piątą czasu (w przypadku młodszych dzieci – jedną czwartą czasu), dzieci spędzają w ogrodzie przedszkolnym, na boisku, w parku, itp. (organizowane są tam gry i zabawy ruchowe, zajęcia sportowe, obserwacje przyrodnicze, prace gospodarcze, porządkowe i ogrodnicze itd.) (…)”.
Zabawą jest każda aktywność, której dziecko oddaje się dla samej przyjemności, jaką ta czynność za sobą niesie, a nie dla jakichkolwiek końcowych rezultatów . Bawimy się dla samej zabawy. Na tym właśnie polega różnica między pracą a zabawą , że nieistotne są jej ostateczne efekty. Zabawa jest podstawową formą aktywności dziecka w wieku przedszkolnym. Służy zaspokojeniu jego potrzeby ekspresji i twórczości. Dostarcza dziecku radosnych przeżyć związanych z doznawanymi wrażeniami, z osiągnięcia celu, z odtwarzania, przekształcania rzeczywistości. Jest niezbędna dla jego prawidłowego rozwoju. W zabawie dziecko wyraża swoje uczucia i pragnienia, daje upust swojej wyobraźni i fantazji, rozwija zdolności twórcze.
W zabawie dziecko przejawia wiele poczucia odpowiedzialności, a jego wytwory są często oryginalne i twórcze. Zabawa umożliwia dziecku zdobywanie doświadczeń oraz umiejętności w działaniu. Zabawa zajmuje tak znaczną część życia dziecka, że często nie dostrzegamy jej znaczenia. Odgrywa ona ogromną rolę w następujących płaszczyznach rozwoju:
– fizycznej : wspomaga rozwój mięśni i sprawności manualnej oraz umożliwia wyładowaniu energii, która- jeśli będzie zablokowana – wywoła napięcie i rozdrażnienie,
-społecznej : uczy określonych form zachowania, współpracy, dzielenia się z innymi i przyjaźni, bez których dziecko staje się samolubne i dominujące,
-poznawczej : uczy postrzegania kształtów, kolorów, rozmiarów i struktury przedmiotów .
„ Wartość wychowawcza zabawy jest w dużej mierze zależna od rodzaju zabawki. Odpowiednio dobrane pobudzają dziecko do działalności zabawowej, nadają jej określoną formę i treść, wywołując różne sytuacje, które korzystnie mogą wpłynąć na uspołecznienie dziecka…”
Nieświadoma zabawa dzieci, staje się powolnym wkraczaniem w dorosłe życie. Dzieci identyfikują się z różnymi postaciami, co często wpływa później na wybór szkoły, czy w dalszej przyszłości podjęcia zawodu.
Zabawa ma bezpośrednie korzenie społeczne, gdyż potrzeby, jakie dziecko w zabawie urzeczywistnia, rozwijają się w jego kontakcie ze środowiskiem społecznym. Ponadto ingerencja wychowawców i rodziców w zabawy dziecka i współdziałanie z nim pozwalają na przekazywanie treści społecznych i wzorów zachowań. Ingerencja ta ma przeważnie – a przynajmniej powinna mieć – charakter współdziałania, ewentualnie dyskretnego kierowania czynnościami dziecka, a także stwarzania mu odpowiednich warunków do zabawy.
Każda z zabaw musi być w aspekcie pedagogicznym odpowiednio sterowana przez rodziców, nauczycieli w przedszkolu a potem w szkole. Najważniejszą grupę zabaw obejmują zabawy o charakterze dydaktycznym oraz dotyczące ról społecznych. Zabawy w rolę rozwijają zdolności naśladowania, pomysłowość, wyobraźnię, umiejętność kojarzenia wiadomości i faktów, logicznego rozumowania, przerzucania się myślą od przeszłości do teraźniejszości i przyszłości stanowią wdzięczne pole do własnych, twórczych pomysłów dziecka . W zabawach tych wciela się jak gdyby w różne postacie – jest mamą, tatą, lekarzem, policjantem czy żołnierzem. Przybrane role odtwarza wiernie lecz również wzbogaca i rozbudowuje według własnych pomysłów.
Zajęcia ruchowe na powietrzu należy prowadzić przez cały rok.
W czasie ich trwania stwarzamy dzieciom możliwość zabawy, pracy i hartowania, zapewniamy korzystanie z nieograniczonych, wielozmysłowych bodźców wpływających na wszechstronny rozwój dzieci.
Żadne, nawet pięknie urządzone sale, przybory i środki techniczne nie zastąpią słońca, śniegu, wiatru, mgły, świeżego powietrza, rosy, zapachu kwiatów…
Specjaliści podkreślają, że tajemnica powodzenia w zakresie rozwoju fizycznego i motorycznego tkwi w powrocie do ruchu w naturalnych warunkach i w świadomym korzystaniu z każdej okazji dobrze zorganizowanej aktywności na powietrzu.
Żyjemy w określonym klimacie, w którym zmieniające się pory roku dostarczają bardzo różnorodnych bodźców hartując i stwarzają wyjątkowe okazje do ich wykorzystania. Dlatego ciągłe uczestnictwo w ćwiczeniach, grach i zabawach na powietrzu nawet przez dni, w których pogarsza się pogoda, pozwala łagodnie, stopniowo przejść, adaptować dzieci do zmieniających się warunków atmosferycznych.
Zatrzymywanie dzieci w sali bez wychodzenia na powietrze przez kilka dni stwarza okazję do przeziębień. Dzieci, które wychodzą na dwór, są aktywne, mają lepszy apetyt, są mniej agresywne i bardziej skupione.
Przesadna troska dorosłych oraz nieświadomość ile przez to dzieci tracą, wyraźnie ogranicza wychodzenie na powietrze w chłodne dni. Z badań wynika, że dzieci przebywające przez cały rok na powietrzu są zdrowe, ruchliwe. Po prostu szczęśliwsze!
W przedszkolu przez cały rok organizowane są różnego rodzaju zajęcia w ogrodzie przedszkolnym, w parku, lesie, na łące czy stadionie. Rodzice powinni zaopatrzyć dzieci w wygodne, dostosowane do stanu pogody i pory roku ubrania, pozwalające na pełne uczestnictwo w zabawach i grach na świeżym powietrzu.
Pozwólmy dzieciom cieszyć się dzieciństwem!

imagesCA5DMQEA

 

Dlaczego warto czytać dzieciom?

Jak każdy dorosły chcemy przekazać dzieciom to, co najlepsze. Chcemy, aby dobrze się rozwijało, nie miało problemów w przedszkolu czy szkole, a na swojej drodze spotykało samych życzliwych ludzi. By tak się stało, wcale nie trzeba stosować nowoczesnych metod lansowanych w wielu podręcznikach. Jedną z pierwszych inwestycji w rozwój dziecka jest niewątpliwie czytanie mu książek. Zachęćmy dziecko do czytania. To właśnie w książkach każde dziecko znajdzie wskazówkę, w jaki sposób zbudować własny system wartości.

Dziecko, któremu rodzice czytają książki tworzy swój własny świat, samodzielnie kreuje i identyfikuje głównego bohatera, razem z nim przeżywa jego przygody. W filmie czy grze komputerowej dziecko ma wszystko podane na tacy – nie musi mentalnie wysilać się, by zrozumieć przekaz. Są przesycone treścią, więc dziecko nie musi aktywnie angażować się w zrozumienie przekazu. Pozbawione prawdziwych emocji, powierzchownie odbierane dzieła audiowizualne nie są w stanie tak aktywnie wpływać na rozwój psychofizyczny małego człowieka, jak potrafi to zrobić odpowiednio dobrana literatura.

Rozwój tak cenionych we współczesnym świecie  cech, jak kreatywność, twórczość czy empatia, to tylko niektóre zalety wynikające z czytania książek. Bardzo praktyczne znaczenie ma szybsze doskonalenie się umiejętności lingwistycznych wśród dzieci, które już od najmłodszych lat zetknęły się z literaturą. Czytanie bajek pozwala dziecku poznać zasady prawidłowej konstrukcji zdań, zaznajamia je z regułami ortografii, przyspiesza proces rozpoznawania liter oraz sprawia, że nasz maluch lepiej będzie radził sobie w szkole. Dodatkowo, wieczorna lektura pozwala dziecku wyciszyć się i uspokoić. Książki pozwalają ponadto lepiej rozumieć świat – przedstawione w nich symbole i archetypy, ukryte za postaciami i zdarzeniami znanymi z dnia codziennego sprawiają, że kilkulatki szybciej adaptują się do otaczającej je rzeczywistości.

7 najważniejszych powodów, dla których

„WARTO DZIECIOM CZYTAĆ KSIĄŻKI”:

  1. Czytanie na głos niemowlęciu stymuluje rozwój jego mózgu. Zanim małe dziecko nauczy się mówić – najpierw uczy się rozumieć mowę, czyli tworzy tzw. słownik bierny. Ta prawidłowość jest związana z kolejnością dojrzewania poszczególnych ośrodków w mózgu odpowiedzialnych za rozumienie oraz artykułowanie mowy. Nauka mowy rozpoczyna się więc tak naprawdę od momentu kiedy niemowlę zaczyna być otaczane mową,
  2. Czytanie kilkulatkowi rozbudza w nim ciekawość świata i pomaga mu zrozumieć siebie i innych. Wzory zachowań bohaterów bajkowych są przyjmowane przez najmłodszych bezkrytyczne – często możemy zaobserwować, że maluch odtwarza zachowanie ulubionej postaci bajkowej. Dzieci szybko uczą się poprzez przykład – naśladując. Oczywiście ważne jest więc, aby mogły uczyć się na dobrych wzorcach.
  3. Czytanie stymuluje rozwój mowy i usprawnia pamięć. Książki ubogacają tak bierny (rozumienie) jak i czynny (mowa) słownik dziecka, poszerzając wiedzę o świecie i pomagając w ten sposób odnosić sukcesy   w przedszkolu i w szkole. Czytanie pomaga także w przezwyciężaniu dysleksji.
  4. Czytanie kształtuje wrażliwość moralną dziecka. W ten sposób inwestujesz w moralny i intelektualny rozwój swojego dziecka. Dzieci którym rodzice regularnie czytają szybciej się rozwijają, łatwiej przyswajają wiedzę o świecie i ludziach, a także czują się bezpieczne i kochane.
  5. Książki kształtują pozytywny obraz siebie. Dziecko czytając wraz z rodzicem może wykorzystać swoją wiedzę, przekonać się, jak wiele już potrafi i tym chętniej będzie uczyło się i poznawało nowe pojęcia.
  6. Czytanie odpowiada również za budowanie szczególnego rodzaju więzi emocjonalnej pomiędzy rodzicami   a dziećmi. Wspólne czytanie jest formą spędzania czasu z dzieckiem. Co przynosi zarówno „korzyści natychmiastowe” jak i procentuje na przyszłość. Dzięki czytaniu cała rodzina może wspólnie spędzać czas, z korzyścią dla wszystkich.
  7. Wspólne głośne czytanie z dzieckiem pomoże mu pokonać wiele problemów wieku dorastania. W głośnym czytaniu chodzi tak naprawdę o to, aby poświęcić dziecku swój czas, uwagę, a przy tym miłość.

 

Pamiętajmy – codzienne czytanie dziecku:

  • Zapewnia emocjonalny rozwój dziecka
  • Rozwija język, pamięć i wyobraźnię
  • Uczy myślenia, poprawia koncentrację
  • Wzmacnia poczucie własnej wartości dziecka
  • Poszerza wiedzę ogólną
  • Ułatwia naukę, pomaga odnieść sukces w szkole
  • Uczy wartości moralnych, pomaga w wychowaniu
  • Zapobiega uzależnieniu od telewizji i komputerów
  • Chroni przed zagrożeniami ze strony masowej kultury
  • Kształtuje nawyk czytania i zdobywania wiedzy na całe życie 

Jak zauważył Umberto Eco „kto czyta książki, żyje podwójnie”. Dlatego warto wrócić do starych , dobrych sposobów spędzania wolnego czasu. Warto czytać dziecku codziennie!!!

 bkp1[1]